niedziela, 9 września 2012

Poważna konkurencja


Śniadanie, następnego dnia.
Hermiona zaspana przeglądała czasopismo "Żongler ", Harry jadł tosty i kończył prace domową na eliksiry natomiast Ron patrzył nienawistnie na stół ślizgonów . Nawet nic nie przełknął!
- Ron , możesz mi wytłumaczyć dlaczego nie jesz? - zdziwiła się Hermiona.
Szczerze mówiąc atmosfera która panowała już wcześniej jej się nie podobała . Harry patrzył na Ginny spode łba , tylko patrzeć jak się na siebie rzucą . Hermiona czuła się jakby była między młotem a kowadłem , ale całym sercem wspierała jednak Ginny . Harry przesadzał! Traktował ją od pewnego czasu okropnie , zwracał się do niej tylko i wyłącznie po to by rzucić jakiś złośliwy komentarz i tylko i wyłącznie po nazwisku .
- Martwię się o was dziewczyny – wydusił w końcu Ron - Same z tymi ślizgonami. Dajecie radę? - zapytał i czule cmoknął Hermione w czoło .
- Tak , jest znośnie. Przynajmniej na razie. Póki co powiedziałabym że zachowują się lepiej od NIEKTÓRYCH Gryfonów - mruknęła Ginny zerkając znacząco na Harry'ego.
- Och zrozum Ron im się to towarzystwo podoba . Jak widzę z czasem same się upodabniają do ślizgońskich ...
- Nie kończ - ostrzegł Ron Harry’ego . Sam bardzo dobrze widział że jego przyjaciel posuwa się za daleko. Rozumiał jego złość, ale jednak mowa była o jego siostrze i bogu ducha winnej dziewczynie.
- Przepraszam Hermiono. Ciebie oczywiście nie miałem na myśli - powiedział Harry sucho nie patrząc nawet w kierunku swojej byłej dziewczyny.
- Nie ważne którą z nich miałeś na myśli - warknął Ron - żadnej ci nie  wolno obrażać Harry -
Po tych słowach zapadło milczenie. Nikt specjalnie się nie palił żeby je przerywać ...
Na szczęście, nagle przemówiła profesor McGonnagal.
- Proszę żebyście na chwile oderwali się od jedzenia i wysłuchali ważnego ogłoszenia . Otóż postanowiłam , razem z panią profesor Scott nauczycielką od mugoloznastwa , stworzyć typowo mugolskie wybory na przewodniczącego ! - oznajmiła.
Oczywiście , niewiele osób zrozumiało co oznaczają takie wybory więc po chwili , gdy się zreflektowała zaczęła tłumaczyć od początku na czym to ma polegać. Następnie zapytała czy są jacyś chętni . Pierwsza zgłosiła się Hermiona ,  oczywiście nadawała się świetnie . Na ustach McGonagall pojawił się uśmiech który po chwili zgasł gdy zgłosił się ... Draco Malfoy.
Wszyscy wstrzymali oddech. Nikt inny się nie zgłosił .
Draco Malfoy kontra Hermiona Grenger.
To będzie wydarzenie roku.


- Wow trzymam kciuki kotku! - krzyknął Ron kiedy atmosfera w sali się rozluźniła i każdy zajął się własnymi sprawami . No,  w dziewięćdziesięciu procentach te "własne sprawy " to były zakłady który z nich zwycięży .
Hermiona nie chciała wojny politycznej , ale z drugiej strony skoro na to się zapowiadało należało wziąć byka za rogi. Ona się nie podda co to to nie.

Hermiona i Ginny po lekcjach usiadły w bibliotece żeby obmyślić strategie.
- Musisz wygrać! – krzyknęła Ginny, najwyraźniej odrobinę za głośno ponieważ Hermiona przesłała jej mordercze spojrzenie mówiące „to jest biblioteka!”. Niezrażona kontynuowała – posłuchaj jeżeli przegramy ci dwaj będą wypominać to do końca roku! Po za tym Malfoy przewodniczącym… co to by było.
- Spokojnie, mamy spore szanse.
- On też – odparła sceptycznie- damskie głosy na dzień dzisiejszy ma pewne. Jedyne pocieszenie że męskie w większości masz ty. No i głosy gryfonów, to też coś. A więc co robią mugole by wygrać? – wyjęła notes
- Hmm no nie wiem, rozdają ulotki na przykład.- mruknęła
- Ulotki?- powtórzyła z niezadowoleniem – No nie wiem czy u nas to się sprawdzi. Za mało spektakularne.
- To może ty coś zaproponuj.
- Ok. Zostaw to mnie- wstała zadowolona i już chciała opuścić pomieszczenie ale Hermiona ją zatrzymała
- Czekaj, co chcesz zrobić?- zaciekawiła się
- Zobaczysz!


-Nalej Blaise- ponaglił przyjaciela Draco.
- Już, już. – Rozsiedli się na kanapie ze szklanką ognistej whisky i zaczęli rozważać różne pomysły.
- Ona jest zbyt lubiana- podsunął Zabini- W tym cały problem.
- Owszem. Chyba zanim zaczniemy zbierać głosy powinniśmy jej trochę odebrać.
- Jak chcesz to zrobić?
- Po pierwsze ustalmy za co ją lubią.
- Za pokonanie Sam-wiesz-kogo tego jej nikt nie odbierze. – mruknął Blaise
- Ok. ale przecież nie tylko za to.
- No to… jest niezła.
- Mam oczy. Przyznam że „niezła” to delikatnie powiedziane. Ona wydaje się dla wszystkich mężczyzn  taka…. Idealna, niedostępna, odległa…
Namyślili się chwile.
- Wiem!- krzyknął Blaise.- Mam plan, który nie ma szans nie wypalić.





A więc następny tydzień minął głównie na zdobywaniu głosów. A raczej zdobywaniu ludzi którzy nagle zostali podzieleni tylko na dwie grupy :za i przeciw. Dziwne, zawsze i Hermiona i Draco oceniali ludzi pomiędzy. Nigdy nie dzielili ich na czarnych i białych. Po prostu o każdym mieli osobną opinie. Jednak teraz wszystko okazało się takie oczywiste, albo jest po mojej stronie albo przeciwko. Pomiędzy nie ma nic. Nie ma szarości. Nie ma złotego środka. Jest tylko w tą lub w tamtą i ci co jeszcze nie podjęli żadnej decyzji. Ci ludzie byli tylko ich pionkami w grze. Chodziło tylko by zbić pionek przeciwnika. W tej chwili nie liczyło się czy druga strona ma swoje racje, ludzi na których im zależy czy też niczemu niewinne dzieci. Kto nie był sprzymierzeńcem ten był wrogiem.  


Poniedziałek – Ginny i Blaise
- Głosujcie na Draco Malfoya!
-Głosujcie na Hermione Grenger !
- Draco Malfoy na przewodniczącego !
-Hermiona Grenger niezawodna pilna uczennica zawsze skora do pomocy
- Niby co o waszych potrzebach miałaby wiedzieć zwykła kujonka! Ona was nie zrozumie. Draco Malfoy jako wasz reprezentant! On jest taki jak wy.
- Malfoy myśli tylko o sobie. Jeżeli chcecie kogoś kto pomoże WAM a nie sobie, najlepsze co zrobicie to oddanie głosu na Hermione Grenger!
- Draco wszystkich uważa was za swoich braci!
- Pff chyba za dzieci . Uważa że wysyłając tego przygłupa dacie się przekonać do tak nieodpowiedzialnej decyzji. Uważa że jesteście naiwni.
-Nie denerwuj mnie Weasley. Po za tym te słowa brzmią śmiesznie z ust tak marnej wysłanniczki kandydatki Grenger.

Wtorek -  Padma i Anna
- Podobno Hermiona Grenger zdradziła Rona Weasleya. Na prawdę o tym nie słyszałaś Padmo?
- Nie żartuj! Jak na puchonkę jesteś nieźle poinformowana. Po wiem ci szczerze że nie wiem co o tym myśleć. Ktoś coś napomknął że zdradziła go z Draco Malfoyem który podrywał inną a teraz chce się tylko zemścić, biorąc w tym udział.

Środa – Juliett i Amy
- Hermiona Grenger oblała eliksiry! Wszyscy mówią że to przez brak koncentracji. Czyli przez wybory. Jak ona chce później funkcjonować jako przewodnicząca?
- Według mnie to jakiś spisek lub nawet plotka rozsiana przez Malfoya
Czwartek-  Padma i Anny
- Podobno Draco bardzo często się upija taki z niego przewodniczący…
- Daj spokój! Gorsze jest to że ma jakieś dziwne niepokojące związki z mugolskimi środkami odurzającymi!

Piątek-  Eliza i Tom
- Draco kiedyś romansował z 10 kobietami na raz! Przynajmniej tak mówią. Dla mnie to niewyobrażalne. To chyba jakaś kolejna plotka
- Teraz jest ich na pęczki. Wątpię by był to jakiś zbieg okoliczności, to wyborcze chwyty nic więcej.

Sobota
- Dość tego Blaise! Cała szkoła rozpowiada o nas jakies wydumane historie- oburzył się w końcu Draco- Nie zdobywamy dzięki temu żadnych głosów. Mało kto nam wierzy za to jej wierzy większość. Posłuchaj trzeba zmienić taktykę. Przejść od słów do czynów bierzemy się to pracy.


A najzabawniejsze było to że dziewczyny postanowiły dokładnie to samo.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz