Wiatr drażnił się z jej delikatną bladą cerą Rozwiewał jej
włosy i wywoływał gęsią skórkę. Na dodatek bezczelnie wsypywał jej w oczy
piasek, przez co musiała je co chwile przymykać. Zadowolona z tego że nie
przewróciła się pomimo słabego pola widzenia dostała się na peron dziewięć i
trzy czwarte gdzie natychmiast na jej nieszczęście ujrzała bruneta. Właściwie
to on jej tak bardzo nie przeszkadzał. Dobrze że Ginny nie było w pobliżu.
Nawet w obecnej sytuacji z dwojga złego wolałaby już bardziej by był to Harry.
Oczywiście Blaise od razu zobaczył Gryfonke.
- O hej, Granger - przywitał się
- Gdzie masz rudą ?- zapytał ku zdziwieniu Hermiony nawet sympatycznie.
-
Nie mam pojęcia. A ty sam?
- A z kim? - zapytał ironicznie
- Nie z
Malfoy'em?
- A co stęskniłaś się
- Śnisz.
- A może jednak?
-
Nigdy.
- A może kiedyś?
- Na pewno - zironizowała
- Zapamiętam -
szepnął jej ktoś do ucha
- Malfoy! - krzyknęła a dwóch reprezentantów płci
brzydkiej zaśmiało się -bardzo zabawne - prychnęła i poszła w stronę oddziału
prefektów
Gdy weszła do przedziału
mimowolnie roześmiała się . Była tam tylko Ginny za to w tak komiczny sposób
siłowała się z wrzuceniem walizki .
- Ale
śmieszne ... lepiej pomóż mi za nim...- I tu właśnie spełnił się jej najgorszy
scenariusz . Do przedziału wpadli chłopacy. Od razu wybuchli śmiechem.
- No
widzę że nie urosłaś od pierwszej klasy i nadal masz problem z wsadzeniem
walizki, mała - zadrwił Blaise
- Wcale nie jestem niska! - oburzyła się i
skrzyżowała ręce . No ...nie było to do końca prawdą bo jej wzrost spadał
minimalnie...och co ja plotę! Była bardzo niska! Niekiedy można było ją
przyrównać do czwarto lub nawet trzecioklasistki. Nienawidziła swojego wzrostu
. Miała na tym punkcie uczulenie a Zabinii o tym wiedział i wykorzystywał to.
Jazda dłużyła im się niemiłosiernie. Słuchanie
McGonagall przez kilka godzin też nie należało do najprzyjemniejszych zajęć.
Po
kolacji poszły zmęczone do swojego nowego pokoju wspólnego . Był ładny , w
kolorach zielono-srebrnych i czerwono-złotych . Dormitoria także były tak
przygotowane . McGonagall wiedziała co robi . Przewidziała ze mogą planować by
się zamienić i zabezpieczyła pokoje tak by każdy mógł dostać się tylko do
swojego . Hermiona rzuciła się bezwładnie na łóżko.
- Możesz iść pierwszy
do łazienki - rzuciła obojętnie
- O jaka ty dobroduszna ale idź pierwsza ,
ja nie jestem taki zmęczony
- Jak chcesz - odrzekła.
Ginny i Blaise weszli do pokoju . Ruda odłożyła torbę ,
następnie wyjęła kosmetyczkę i już miała wejść do łazienki kiedy w ostatniej
chwili na drodze stanął jej Blaise
- Zabinii ! - oburzyła się i chciała go odepchnąć ale miała
zdecydowanie za mało siły . Bez skutku uderzyła go w ramię .
- Przykro mi Weasley , ja pierwszy . Poczekaj - zaśmiał się
- Zero kultury - stwierdziła jednak on to całkowicie zignorował . -W sumie masz racje . Kobietą się ustępuje - krzyknęła z drwiną kiedy zamknął
jej drzwi przed nosem. Spędziła półtorej godziny czekając aż ten
arystokratyczny kretyn łaskawie wyjdzie.
-I to podobno kobiety siedzą długo w łazience - mruknęła kiedy
przepuścił ją w drzwiach
- O taką urodę trzeba dbać - stwierdził z uśmiechem widząc
zmęczenie na twarzy Gryfonki .
- Tobie Zabinii już nic nie pomoże - stwierdziła dobitnie po
czym trzasnęła drzwiami .
Następnego dnia , popołudnie
Siedzieli w pokoju wspólnym i usiłowali się uczyć .
- Ja
nigdy tego nie wkuje! Nie da rady! To jest jakieś nienormalne, nie znoszę
McGonagall, jest walnięta! - zdenerwował się Draco
- Siedź cicho Malfoy i
się ucz. Jeżeli się zostawia wszystko na ostatnią chwilę to takie są
konsekwencję gdybyś rozłożył naukę systematycznie... - Ginny wzniosła oczy ku
niebu a Blaise położył z rezygnacją głowę na stole i przykrył ją podręcznikiem
do transmutacji . Nagle monolog Hermiony przerwało trzaśniecie drzwiami i
piskliwy krzyk " Nienawidzę McGonagall " . Draco westchnął z dezaprobatą a
Blaise zaśmiał się cicho.
- Wlaź tu Mila - mruknął Malfoy a Hermiona
spojrzała na niego uważnie
- Kto to do diabła jest Mila ? - zapytała zdumiona
Ginny
- Emila , młodsza siostra Draco - wyjaśnił Zabinii
- Masz młodszą
siostrę ?! Nie żartuj ! - Hermiona wytrzeszczyła na niego oczy - Nawet dwie ale o tym później - rzekł Draco bo drobna
dwunastoletnia blondynka weszła do pokoju z rękami skrzyżowanymi na klatce
piersiowej . Była piękna, tak ładne dzieci rzadko się spotyka . Miała błękitne
oczy , była szczuplutka , do tego miała długie , sięgające do pasa śnieżne włosy
. Uciekała wzrokiem od brata który teraz patrzył na nią z surowo z lekkim
znudzeniem.
- Co ty znowu narobiłaś? Drugi dzień w szkole a ty znowu się w
coś wpakowałaś? - podszedł do niej i pomimo jej oburzenia , prób wyrwania się i
bicia w komiczny sposób, przerzucił ją sobie przez ramie po czym odłożył na
kanapie .
- Sama bym doszła. - warknęła - to zaledwie kilka metrów
- Nie
mam pewności czy byś nie uciekła -mruknął - a więc?- spojrzał na nią wyczekująco
- A więc nic . Po prostu McGonagall trochę przesadza .
- Na kogo znowu
klątwę rzuciłaś ?- zapytał takim tonem jakby pytał o to czy pogoda rzeczywiście
ma się po popsuć , czyli z lekkim niezadowoleniem, znudzeniem i nutką zrezygnowania.
- Na Lusi ! Musisz zrozumieć że rozmawiała z Jackiem !
Moim Jackiem ! - krzyknął oburzona
Ginny i Hermiona z zaciekawieniem
słuchały rozmowy natomiast Blaise siedział koło Emilii i patrzył na nią tak ,
jakby on również był jej starszym bratem .
- Słyszałem już te historie
milion razy . - westchnął Draco - Jak tym razem ukarała cię profesor McGonagall
?
- Zaraz ,jak to profesor McGonagall ? - wtrąciła Hermiona - to przecież ...
- przyjrzała się krawatowi małej i wytrzeszczyła oczy - KRUKONKA ?! Matko Malfoy
chyba przeżyłeś szok jak jej nie przydzielili do Slytherinu, co?
- No nie
przeczę , nie podobało mi się to ale to nie rozmowa na teraz. A profesor Flitwick gdzieś wyjechał dlatego zastępuje go McGonagall.
Wracając do tematu. Emilio? - Powiedziała że ty się mną odpowiednio zajmiesz - mruknęła
niezadowolonym głosem - i że mam nocować u ciebie w dormitorium Draco spojrzał na minę Hermiony, jak zareagowała na tę
wiadomość ale z jej twarzy wynikało ze jest jej wszystko jedno, a może nawet
się cieszy?
- Dobrze , Mili odłóż tam swoją torbę i możesz na razie wyjść ,
a o karze porozmawiamy później - Draco wskazał na drzwi od dormitorium
- Ale
...
- Nie ma żadnego ale , kara cię nie ominie! Dawno miałem się tobą zająć
. Już na prawdę mam dość tych wybryków.
- Okej - mruknęła po czym odłożyła
torbę i poszła do biblioteki
- Łał - wydusiła Hermiona przerywając ciszę -
kto by pomyślał Malfoy, ty i siostra , w dodatku Krukonka , a i jeszcze taki
opiekuńczy się zrobiłeś ale i surowy, gratuluje - zaśmiała się - Ale z
instynktem ojcowskim powstrzymaj się do końca roku bo na razie sam masz egzaminy
. - rzuciła mu , a raczej w niego ,podręcznik do eliksirów - A teraz powiedz nam
o tej drugiej siostrze
- Niezła laska , Puchonka , nawet chciałem do niej
startować ale Draco ... - zaczął Blaise
- Łapy z dala od moje siostry ! -
warknął Malfoy
- Oj przecież mnie znasz , nie myślałem o niej jako o stałej
partnerce ale jako o kobiecie na kilka nocy ...
- Ona ma piętnaście lat zboczeńcu ! - warknął Malfoy - I jest
zupełnie inna niż Emilia , nazywa się Rose , nigdy nie miał chłopaka , jest
skryta , romantyczna , delikatna .... - zaczął Malfoy
- Nigdy nie miał
chłopaka , też mi coś - prychnął Zabinii - Każdego możliwego mężczyznę Draco za
wszelką cenę próbuje spłoszyć! Jest nadopiekuńczym bratem , w stosunku do
jednej jak i do drugiej.
- Wcale nie ! Po prostu o nie dbam - zaprzeczył
zły - to chyba normalne ? Zresztą ty tego nie zrozumiesz .
- Dla Mili też
jestem prawie jak brat - oburzył się Zabinii
- Prawie robi wielką różnice-
burknął Draco
- Dobra dobra spokój , już wszystko rozumiem . Teraz trzeba
się w końcu pouczyć. - przerwała Hermiona a wszyscy spojrzeli na nią , ich
wzrok mówił jedno " A ta znowu to samo ".
Wiem, wiem zachowują sie trochę jak przyjaciele ale cierpliwości! Będzie spięcie. Tylko ile mozna czytać to samo : Nienawiść, miłośc , nienawiść,miłość.
Jeżeli chodzi o wzrost Ginny to dla wszystkich którzy czytali opowiadanie "Zmowa dziewic", zanim usłysze głosy skargi i oburzenia: Owszem, z tamtąd mam ten pomysł ale po prostu nie mogłam się powstrzymać.
wow xd
OdpowiedzUsuńzapraszam na http://dramione-fallenangel.blogspot.com/. dopiero zaczynam
Świetne opowiadanie. Lekko się je czyta. Z miejsca pokochałam siostrę Draco - Rose :)Z niecierpliowścią czekam na kontynuację. Pozdrawiam, najnowsza czytelniczka.
OdpowiedzUsuńCzekam ;)
OdpowiedzUsuńTo jest prześwietne! Dracon Malfoy, opiekuńczy i surowy to dla mnie coś nowego :) Widzę jakieś zmiany, Smok i Diabełek przestali być ciut mniej w stosunku do Miony I Ginny wredni i się z tego powodu cieszę :) Nie mogę się doczekać następnego rozdziału.
OdpowiedzUsuńFajnie, fajni. Jeszcze nie czytałam bloga na którym Draco miałby rodzeństwo. To że chłopcy normalnie traktują Ginny i Hermionę jest według mnie troszkę naciągane, ale ogólnie notka świetna ;)
OdpowiedzUsuń